No i po wycieczce na pustynię. Było świetnie – nie spodziewałem się, że pustynia jest taka piękna. Jeździliśmy jeepami po wydmach – niesamowite wrażenie, gdy nagle zjeżdża się ze 100-metrowej skarpy piachu o nachyleniu ponad 45 stopni – zwłaszcza jak się siedzi na dachu samochodu.
Jeździliśmy po wydmach na deskach snowboardowych – czy też raczej sandboardowych. Zeskakiwaliśmy z rozpędu z brzegu wydmy kilka metrów w dół. Siedzieliśmy na piasku podziwiając zachód słońca. Chodziliśmy w nocy pomiędzy niesamowitymi formami skalnymi Białej Pustyni, rozświetlonymi światłem księżyca. I siedzieliśmy do późna w nocy, rozmawiając ze sobą i z towarzyszącymi nam Beduinami, o bardzo różnych sprawach.
Zdjęcia:
http://mysliborski.art.pl/minis.php?katId=35 (na razie tylko Oaza Siwa, w drodze zdjęcia z Białej i Czarnej Pustyni)


