Po zejściu ze szczytu Bhawit kolejne kilka dni trasa prowadziła dolinami, u podnóży gór, aż do miasteczka Adi Arkay. Widoki z dołu były nie mniej imponujące (o ile nie bardziej) niż widoki ze szczytów.






















Po zejściu ze szczytu Bhawit kolejne kilka dni trasa prowadziła dolinami, u podnóży gór, aż do miasteczka Adi Arkay. Widoki z dołu były nie mniej imponujące (o ile nie bardziej) niż widoki ze szczytów.






















Zajebiste zdjęcia i piękne widoki. Chętnie zobaczę kolejne zdjęcia
mistrzostwo swiata Antonio…
lg
mp
Wow.
A ja mam prosbe:) wlasnie ledwo poznalam Twoj glos wiec umieść jakieś swoje zdjecie, bo niedlugo zapomnimy jak wygladasz!!
r e w e l a c j a !!
Cud miód malina !!!
Zaraz ściagam tu znajomych .Antek -zdjęcia piekne !! Jestem pełna zachwytu .
Niesamowite wrażenie robi ta widmowa góra w słońcu .Coś niesamowitego.Kolory ziemi jakie nigdy i nigdzie nie spotkałam.
Respect !Pozdrawiam
Witam,
( zrobiłam sobie taką małą przerwę w rozwiązywaniu kazusów
))Oczywiście,” że fotki nie są mniej ciekawe”! Kapitalnie wyszła ta woda u Kolegi, a uchwycone krajobrazy- cóż poprostu masz talent… brak słów…A jak tam dalsze plany?
Właśnie oglądam wszystkie zdjęcia uważnie i słucham P.Rubika & Fiolka(w duecie)-dobry podkład do tych fotek
Pozdrawiam
Hej, dzięki serdecznie za wpisy. Cieszę się że się podobają zdjęcia
, mi się też bardzo podobało w Górach Simen.
Zapraszam już w czwartek na kolejny wpis
Antek, co ja tam bede duzo pisal. Pelen respect! Pozdr.
Kaśka – no jasne ze woda niczego sobie przecież sie starałem jak jak najepiej do zdjęcia ułożyc
Ty wiesz ile prób trzeba przeprowadzić by sie z rą wylewała dokładnie tak jak pan fotogra sobie żażyczy
Ech .. łezka sie w oku kręci ..